2 września 2026 w Łodzi Korona Kielce wyeliminowała Widzew Łódź z Pucharu Polski, wygrywając 0:1. Spotkanie rozstrzygnęło się po przerwie, gdy po wejściu z ławki Konrad Ciszek posłał dośrodkowanie, a Daniel Bąk skierował piłkę do siatki. Mimo przewagi gospodarzy i kilku groźnych sytuacji Widzew nie zdołał zdobyć bramki, a goście awansowali do drugiej rundy.
Jak padł gol?
W 73. minucie Korona skorzystała z roszad personalnych i ruszyła do akcji ofensywnej. Konrad Ciszek wszedł z ławki i dośrodkował w pole karne, gdzie Daniel Bąk wyprzedził obrońców i strzałem głową ustalił wynik meczu. Bramka nadeszła krótko po serii zmian, które zmieniły obraz gry w środku pola.
Najważniejsze sytuacje i statystyki
Gospodarze stworzyli wiele okazji, trafiając m.in. w słupki — strzały oddawali Sebastian Bergier, Emil Kornvig i Stipe Biuk. Statystyki wskazywały przewagę Widzewa w posiadaniu piłki i liczbie prób uderzeń; zapisano około 57% posiadania dla Widzewa i przewagę w liczbie strzałów.
Korona skupiła się na skutecznych kontrach i szczelnej obronie. Bramkarz Korony, Rafał Mamla, wykonywał decyzje bramkarskie w kluczowych momentach, co pomogło utrzymać prowadzenie gości do końca spotkania.
Składy i zmiany
W podstawowych jedenastkach Widzew wystawił między innymi Veljko Ilića w bramce oraz takich zawodników jak Marcel Krajewski, Steve Kapuadi, Przemysław Wiśniewski, Sebastian Bergier i Emil Kornvig. Z ławki pojawili się m.in. Karol Świderski, który próbował przełamać defensywę Korony. Korona zaczęła mecz z Rafałem Mamlą w bramce oraz Morganem Fassbenderem i Mariuszem Stępińskim w ataku. Decydujący wpływ miały wejścia rezerwowych — przede wszystkim Konrada Ciszka i Daniela Bąka.
Korona Kielce awansowała do II rundy Pucharu Polski dzięki jedynej bramce strzelonej w Łodzi.