W środowego wieczoru w Rzeszowie drużyna Resovii uległa Arce Gdynia 0:4 w pierwszym meczu rozgrywek Pucharu Polski. Spotkanie odbyło się w ramach 1. rundy Pucharu Polski. Trener gospodarzy, Kamil Kuzera, po porażce podkreślił, że brak poprawy w podstawowych elementach gry naraża zespół na surową ocenę.
Jak przebiegał mecz?
Arka dominowała w najprostych elementach piłkarskich, zwłaszcza w przyjęciu i podaniu. Resovia popełniała błędy, które przy skoncentrowanym i szybkim stylu gry przeciwnika przekładały się na utratę bramek. Styl gry gospodarzy nie pozwolił na stworzenie wystarczającej liczby sytuacji, by nawiązać wyrównaną walkę o awans.
Co powiedział trener?
Kuzera zwracał uwagę, że w treningach zespół radzi sobie z podstawami, ale w meczach, przeciw dobrze zorganizowanym drużynom, te umiejętności „uciekają”. Szkoleniowiec wziął odpowiedzialność za wyniki i podkreślił, że zawodnicy muszą poprawić przyjęcie piłki i dokładność podań.
Trener ostrzegł także, że w profesjonalnej piłce nie ma miejsca na sentymenty. Jego zdaniem czas na poprawę jest ograniczony i jeśli forma nie wzrośnie, klub może zostać oceniony surowo przez otoczenie.
Co dalej?
Porażka w pucharze była dla Resovii już piątą porażką w sezonie, a zespół nadal nie zanotował zwycięstwa w lidze — ma na koncie dwa remisy. Kuzera wskazał, że kolejne ligowe spotkania, w tym mecz z Chojniczanką, nabierają dużego znaczenia w kontekście poprawy wyników i stabilizacji gry.