Sandecja Nowy Sącz uległa na wyjeździe Podhalu Nowy Targ 1:2 w meczu 7. kolejki Betclic 2. Ligi. Po spotkaniu szkoleniowiec gospodarzy, Rafał Smalec, podkreślił dobre fragmenty gry swoich piłkarzy, lecz zwrócił uwagę na serię niewykorzystanych sytuacji, które w efekcie przesądziły o porażce.
Co mówił trener?
Smaleć wyraził sprzeczne uczucia: z jednej strony był dumny z płynnej gry i stworzonej liczby sytuacji, z drugiej czuł bezsilność z powodu niewykorzystanych szans. Zwrócił uwagę na to, że drużyna łatwo dochodziła pod bramkę rywala, lecz seryjnie marnowała okazje. Po meczu przyznał, że trudno mu ocenić, czy potrzebne będą zmiany kadrowe lub organizacyjne, mówiąc wprost, że nie wie, czy coś musi się wydarzyć, by sytuacja się poprawiła.
Przebieg meczu i najważniejsze momenty
W pierwszej połowie Sandecja kreowała sytuacje i dominowała w ofensywie, ale brak skuteczności przechylił szalę na korzyść Podhala. Po strzeleniu bramki na 2:1 goście próbowali jeszcze odwrócić wynik, jednak według trenera zabrakło już energii z początku spotkania. Sędziowanie i inne aspekty meczu nie były wskazane jako główna przyczyna porażki; Smalec wskazywał przede wszystkim na własne zmarnowane okazje i błędy defensywne.
Co to oznacza dla klubu i trenera?
Z mediów i relacji po meczu wynika, że przyszłość szkoleniowca w Sandecji może być przedmiotem dyskusji, choć klub nie podjął jeszcze oficjalnej decyzji w tej sprawie. Wcześniej, w czerwcu, klub przedłużył współpracę ze szkoleniowcem — jego umowa obowiązuje do końca sezonu 2026/27 i zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok. Po porażce Smalec zauważył, że zespół przechodzi trudny okres i otrzymał "dwa gongi", z których musi się otrząsnąć i pokazać charakter.
Wynik meczu: Podhale Nowy Targ — Sandecja Nowy Sącz 2:1 (7. kolejka Betclic 2. Ligi). Obecna umowa trenera obowiązuje do końca sezonu 2026/27.