W sobotę po godz. 17 w jednym z budynków wielorodzinnych przy ul. Kolejowej w Sanoku pojawił się dym wydobywający się z mieszkania na drugim piętrze. Na miejsce jako pierwsi dotarli funkcjonariusze sierż. Konrad Mużył i st. post. Aleksandra Wolak. Policjanci przeprowadzili ewakuację lokatorów oraz podjęli działania ratunkowe w zadymionym lokalu.
Jak przebiegała interwencja?
Dyżurny odebrał zgłoszenie o pożarze i dymie wydobywającym się z okna jednego z mieszkań. Sierżant Mużył wyważył drzwi do mieszkania, wszedł do wnętrza i znalazł leżącego mężczyznę, którego wyniósł na klatkę schodową i przekazał koleżance z patrolu. Podczas schodzenia poszkodowany poinformował, że w lokalu jest jeszcze inna osoba. Funkcjonariusz wrócił do mieszkania i odnalazł drugiego mężczyznę, który początkowo odmawiał wyjścia; w wyprowadzeniu tej osoby pomagali strażacy.
Jaki był stan poszkodowanych i jakie ustalenia podjęto?
Poszkodowani w wieku 50 i 55 lat zostali przekazani ratownikom medycznym i przewiezieni do szpitala na obserwację. Badanie stanu trzeźwości wykazało u starszego mężczyzny ponad 3 promile alkoholu, a u młodszego ponad 2,5 promila. Po zakończonej akcji gaśniczej mieszkańcy wrócili do swoich mieszkań. Wszczęto postępowanie, które ma ustalić przyczyny i okoliczności pożaru.
Co robić w razie pożaru?
W razie pożaru należy natychmiast powiadomić służby pod numerem 112 i jak najszybciej opuścić budynek, zachowując ostrożność na zadymionych klatkach schodowych. Nie powinno się otwierać drzwi, z których wydobywa się gęsty dym. Strażacy i ratownicy medyczni podejmują działania ratunkowe i udzielają pomocy poszkodowanym.