W piątek 9 września 2026 w jednym z marketów w Stalowej Woli doszło do kradzieży alkoholu o wartości ponad 170 złotych. Patrol policji przyjechał na miejsce po zgłoszeniu i zatrzymał 42-latka ze Stalowej Woli, którego ujęli pracownicy sklepu.
Jak przebiegało zdarzenie?
Mężczyzna zabrał alkohol z półki i opuścił sklep bez uiszczenia opłaty. Gdy personel próbował go zatrzymać, doszło do szarpaniny i odpychania pracowników. Jeden z pracowników ochrony otrzymał groźby skierowane pod jego adresem.
Podczas doprowadzania do jednostki zatrzymany kierował wyzwiska i groźby wobec interweniujących funkcjonariuszy oraz stosował wobec nich przemoc.
Jakie zarzuty postawiono i jaki jest przebieg postępowania?
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie 7 zarzutów, w tym zarzutu kradzieży rozbójniczej, groźby wobec pracownika ochrony, znieważenia funkcjonariuszy oraz stosowania wobec nich przemocy. Sprawa jest prowadzona w trybie śledztwa prokuratorskiego.
Sąd, rozpatrując wniosek prokuratury, zastosował wobec podejrzanego 3 miesiące tymczasowego aresztu. Mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy, ponieważ wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Zdarzenie pokazuje, że interwencja policji w przypadkach kradzieży połączonej z przemocą prowadzi do zatrzymania i przedstawienia zarzutów. W sprawach tego typu dowody z miejsca zdarzenia przekazywane są do wydziału dochodzeniowo-śledczego, a prokuratura może wszcząć śledztwo kończące się postawieniem zarzutów karnych.
Przepis przewiduje za przestępstwo kradzieży rozbójniczej karę do 10 lat pozbawienia wolności.
W sprawie nadal toczy się prokuratorskie śledztwo.