MŚ. Izabela Marcisz jedynym jasnym punktem sztafety 4 x 5 km


REKLAMA: PodkarpackiSport.pl

W Seefeld kończą się Mistrzostwa Świata narciarstwie klasycznym. Jedną z ostatnich biegowych konkurencji była sztafeta kobiet 4 x 5 km.

Pierwszą zawodniczką w polskiej sztafecie była Monika Skinder. Zawodniczka z Tomaszowa Lubelskiego pobiegła swoją zmianę bardzo słabo, oddając „pałeczkę” Justynie Kowalczy na przedostatnim 16. miejscu, ze stratą 2:04 minut do prowadzącej grupy Rosjanek, Szwedek, Norweżek i Niemek.

Kowalczyk większość dystansu biegła tempem liderek, powiększając stratę dopiero na ostatnim kilometrze swojej zmiany. Sztafetę przekazała Izabeli Marcisz na 14. miejscu, ze stratą 2:24 min do Norweżek.

Iza rozpoczęła mocno, zmniejszając dystans do bezpośrednio wyprzedzających ją zawodniczek Japonii, Szwajcarii i Kanady. Na dwa kilometry przed zmianą Marcisz już była przed nimi na 11. miejscu. Przekazujac sztafetę Urszuli Łętosze traciła do Czeszki zaledwie 4 sekundy (z 40 sekund na początku zmiany).

Łętocha szybko przeskoczyła Czeszkę i wypowadziła nasza sztafetę na 10. miejsce. Niestety nie wytrzymała własnego mocnego tempa i na ostatnim kilometrze dała się wyprzedzić sztafetom Szwajcarii, Czech i Kanady.

Zwyciężyły, po raz pierwszy w historii, Szwedki, wyprzedzając Norweżki i Rosjanki.