Absolutna dominacja – finałowy turniej Ligi Narodów 2025
Polscy siatkarze w drodze po złoty medal nie oddali rywalom ani jednego seta. W finale rozbili reprezentację Włoch wynikiem 3:0 (25:22, 25:19, 25:14), pieczętując swój drugi triumf w historii tych rozgrywek. Sukces w chińskim Ningbo był zwieńczeniem sezonu, w którym drużyna Nikoli Grbicia prezentowała siatkówkę na niedoścignionym poziomie.
Kapitan zespołu, Jakub Kochanowski, który został wybrany MVP całego turnieju, po ostatnim gwizdku stwierdził, że z meczu na mecz byli coraz lepsi i zagrali koncertowo. Jego słowa idealnie oddawały obraz fazy pucharowej, w której ćwierćfinał z Japonią, półfinał z Brazylią i finał z Włochami kończyły się identycznym rezultatem.
Droga Polski po złoto w 2025 roku
Faza grupowa nie była idealna, ale Biało-Czerwoni celowo szczyt formy zaplanowali na decydującą część sezonu. Wygrane i porażki w trakcie trzech turniejowych tygodni pozwoliły trenerowi Grbiciowi przetestować różne warianty składu i dać odpocząć liderom przed kluczowymi starciami.
Faza grupowa – wyniki i najtrudniejsze starcia
Reprezentacja rozpoczęła zmagania w Quebecu, gdzie w pierwszym tygodniu pokonała Holandię 3:1 (25:22, 22:25, 25:22, 25:22), a dzień później Japonię po tie-breaku z rekordowym czwartym setem 39:37. W drugim tygodniu, podczas turnieju w Burgas, przyszła pierwsza poważniejsza lekcja – porażka 2:3 z Włochami po dramatycznej walce w tie-breaku przegranym 11:15. Była to jednak porażka, która nie zachwiała pewnością siebie zespołu.
Kolejne dni w Bułgarii przyniosły dwa zwycięstwa 3:2 – nad Kanadą i nad Stanami Zjednoczonymi – ale i wyraźną porażkę 1:3 z Brazylią. Brazylijczycy w całym turnieju grupowym spisywali się znakomicie, kończąc tę fazę na pierwszym miejscu w tabeli. Ostatni tydzień fazy zasadniczej, rozgrywany w Gdańsku i Sopocie w Ergo Arenie, to ponownie mieszane uczucia. Początek był obiecujący – zwycięstwo 3:2 nad Iranem – ale później przyszła niespodziewana porażka 1:3 z Kubą. Porażka 2:3 z Bułgarią postawiła Polaków w trudnej sytuacji, z której wyjściem okazało się dopiero zwycięstwo 3:2 nad Francją w ostatnim meczu grupowym. Te pięć setów dało impuls, który niósł drużynę aż do końca turnieju finałowego.
Finały w Ningbo – trzy kroki do złota
W ćwierćfinale Biało-Czerwoni zmietli Japonię 3:0 (25:23, 26:24, 25:12), nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń. Półfinał z Brazylią, która wygrała fazę grupową, był rewanżem za wcześniejszą porażkę i zakończył się identycznym wynikiem – 3:0 (28:26, 25:19, 25:21). Mecz był niezwykle wyrównany tylko w pierwszej partii, ale w dwóch kolejnych przewaga Polaków była już bezdyskusyjna.
Wielki finał z Włochami to pokaz absolutnej dominacji. Wynik 3:0 i sety wygrane do 22, 19 i 14 to najniższy wymiar kary dla aktualnych mistrzów świata.
Historyczny wyczyn Nikoli Grbicia
Serbski szkoleniowiec zapisał się w historii polskiej siatkówki, sięgając po swój trzeci złoty medal z reprezentacją. W dorobku ma już więcej tytułów niż legendarny Hubert Wagner. Od momentu objęcia kadry drużyna nie schodzi z podium najważniejszych imprez. W latach 2022-2025 Biało-Czerwoni zdobyli srebro mistrzostw świata, dwa złota Ligi Narodów, złoto mistrzostw Europy oraz srebro igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Trener Grbić zbudował zespół, który jest maszyną do wygrywania. Jego styl pracy – oparty na chłodnej analizie, rotacjach w składzie i budowaniu niesamowitej atmosfery – sprawił, że kadra w kluczowych momentach zawsze osiąga szczyt możliwości. Finałowy turniej w 2025 roku był tego najlepszym dowodem.
Terminarz Ligi Narodów 2026 – gdzie i kiedy grają Polacy?
W 2026 roku kibice w Polsce będą mieli wyjątkową okazję do zobaczenia Biało-Czerwonych na żywo w fazie grupowej. Jeden z turniejów odbędzie się w PreZero Arenie Gliwice w dniach 24-28 czerwca. To pierwsza wizyta Ligi Narodów mężczyzn w tym mieście. Rywalami Polaków w grupie będą reprezentacje Belgii, Argentyny, Turcji, Niemiec i Chin.
System rozgrywek pozostaje bez zmian – osiemnaście drużyn w fazie grupowej rozegra po dwanaście meczów w ciągu trzech tygodni. Siedem najlepszych ekip oraz gospodarz turnieju finałowego awansuje do fazy pucharowej, która odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia.
Szczegółowy harmonogram turnieju w Gliwicach
Organizatorzy potwierdzili, że bilety obowiązują na cały dzień meczowy, a parking PreZero Areny uruchamiany jest na trzy godziny przed pierwszym spotkaniem. Poniżej dokładny plan gier:
- 24 czerwca (środa): Chiny – Turcja (13:00), Argentyna – Niemcy (16:30), Polska – Belgia (20:00).
- 25 czerwca (czwartek): Chiny – Belgia (16:30), Polska – Turcja (20:00).
- 26 czerwca (piątek): Chiny – Argentyna (16:30), Belgia – Niemcy (20:00).
- 27 czerwca (sobota): Polska – Niemcy (17:00), Turcja – Argentyna (20:30).
- 28 czerwca (niedziela): Chiny – Niemcy (13:00), Belgia – Turcja (16:30), Polska – Argentyna (20:00).
Skład reprezentacji Polski na sezon 2026
Trener Nikola Grbić ogłosił szeroką kadrę, w której nie brakuje zarówno doświadczonych liderów, jak i zawodników pukających do drzwi pierwszego składu. Trzon zespołu, który sięgnął po złoto w 2025 roku, pozostał nienaruszony, co pozwala z optymizmem patrzeć na nadchodzące wyzwania.
Wśród powołanych znaleźli się oczywiście kapitan Jakub Kochanowski, MVP ostatniej edycji, oraz gwiazdy światowego formatu – Wilfredo Leon i Kamil Semeniuk. Na pozycji atakującego o miejsce rywalizują Bartosz Kurek i Bartłomiej Boładź, a wśród rozgrywających swoje szanse otrzymają Marcin Komenda i Łukasz Kozub.
Sztab szkoleniowy postawił na sprawdzoną mieszankę rutyny i młodości. W kadrze na sezon 2026 nie zabrakło utalentowanych graczy, którzy w poprzednich miesiącach udowodnili swoją wartość w lidze i pucharach europejskich.
Zawodnicy, na których warto zwrócić uwagę
Oprócz oczywistych gwiazd, warto obserwować rozwój młodych siatkarzy, którzy w tym sezonie mogą otrzymać więcej szans. Do szerokiej kadry włączono między innymi Kewina Sasaka, który w Lidze Narodów 2025 został uznany za jednego z najlepszych atakujących turnieju. Jego liczba punktów zdobytych atakiem i zagrywką plasowała go w ścisłej światowej czołówce tych statystyk.
W bloku obok Kochanowskiego coraz częściej pojawia się opcja z Norbertem Huberem, a na libero o miejsce rywalizują Jakub Popiwczak i Kuba Hawryluk. Wybór podstawowej szóstki na poszczególne mecze będzie zależał od rywala i taktyki przygotowanej przez trenera Grbicia. Bogactwo wyboru to dziś największy atut Biało-Czerwonych.
Polska liderem światowego rankingu FIVB
Po zwycięstwie w Ningbo Polska umocniła się na czele światowego zestawienia. Z dorobkiem 400,14 punktów wyprzedza Włochów (368,02 pkt) i Brazylijczyków (356,43 pkt). Przewaga nad drugą drużyną globu jest pokaźna i daje komfort psychologiczny przed kluczowymi meczami obecnego sezonu.
Wysoka pozycja w rankingu FIVB ma też wymiar praktyczny przy losowaniach grup na najważniejsze imprezy. Utrzymanie pierwszego miejsca to cel sam w sobie, bo gwarantuje ono rozstawienie i teoretycznie łatwiejszą ścieżkę w turniejach mistrzowskich. Dla kibiców jest to potwierdzenie, że złota era polskiej siatkówki trwa w najlepsze.
Co dalej? Cele reprezentacji na 2026 rok?
Sezon 2026 to nie tylko Liga Narodów. Najważniejszym punktem kalendarza będą mistrzostwa świata na Filipinach we wrześniu. Biało-Czerwoni pojadą tam jako obrońcy tytułu wicemistrzowskiego i główni kandydaci do złota. W finale poprzedniego mundialu w 2022 roku ulegli Włochom, ale tegoroczny zespół jest mocniejszy i bardziej doświadczony.
Po drodze na Filipiny Polacy rozegrają też mecze towarzyskie, które pozwolą trenerowi Grbiciowi na ostatnie szlify taktyczne. Najbliższe miesiące pokażą, czy zespół utrzyma formę z finałów w Chinach i czy będzie w stanie potwierdzić swoją dominację na jeszcze większej scenie. Odpowiedź poznamy jesienią, ale już teraz można powiedzieć, że oczekiwania wobec tej drużyny są gigantyczne.