W ostatniej serii spotkań drugoligowych rozgrywanej w miniony weekend wyróżniła się postawa Górnika Łęczna. Zespół Jurija Szatałowa wygrał 6:0 na wyjeździe z Lechią Zielona Góra oraz pokonał Znicz Pruszków 3:0, co przyczyniło się do przesunięć w czołówce. Kluby z Podkarpacia miały gorszy rezultat — Resovia przegrała z rezerwami Legii Warszawa, Stal Stalowa Wola poniosła porażkę ze Sokołem Kleczew, a Podhale Nowy Targ po raz kolejny podzieliło się punktami.
Jak potoczyły się najważniejsze mecze?
Górnik Łęczna potwierdził formę w dwóch wyjazdowych spotkaniach. Najpierw rozbił Lechię Zielona Góra 6:0, a następnie ograł Znicz Pruszków 3:0. Liderujący duet — Znicz i GKS Tychy — stracił punkty wobec niżej notowanych rywali, co wykorzystała grupa pościgowa.
Na Podkarpaciu Resovia prowadzona przez Dariusza Kantora doznała ósmej porażki w sezonie po spotkaniu z rezerwami Legii Warszawa. Mimo kontaktowego trafienia Piotra Krawczyka ekipa z Rzeszowa nie zdołała doprowadzić do remisu. Stal Stalowa Wola uległa Sokółowi Kleczew 1:2 — gospodarzom nie wystarczyło prowadzenie po golu Szymona Kwapisza, a zwycięstwo rywali przypieczętował były piłkarz Stali, Kacper Śpiewak.
Gdzie padły decydujące gole i jakie są skutki?
W końcówce meczu Podhale Nowy Targ straciło zwycięstwo. Do siatki trafił Dawid Szwiec i ostatecznie rezultat zakończył się remisem, co powiększyło serię podziałów punktów tego zespołu. Dla Stali Stalowa Wola przegrana oznacza utratę szansy na wejście do czołowej szóstki, gdyż porażka z Sokółem przerwała serię korzystnych wyników.
W klasyfikacji strzelców umocnił się napastnik Sokółu Kleczew — Kacper Śpiewak — który zdobył decydującą bramkę w starciu ze swoim byłym klubem.
Wybrane wyniki 14. kolejki
- Górnik Łęczna — Lechia Zielona Góra 6:0
- Górnik Łęczna — Znicz Pruszków 3:0
- Resovia — Legia II Warszawa — porażka Resovii (wynik nie podany)
- Stal Stalowa Wola — Sokół Kleczew 1:2
- Podhale Nowy Targ — Świt Szczecin — remis po golu Dawida Szwięca
Następne kolejki mogą przynieść dalsze przetasowania w tabeli, zwłaszcza jeśli Górnik utrzyma rytm strzelecki z minionego weekendu.