Historia bezpośrednich starć między FC Barceloną a Vissel Kobe to trzy wygrane hiszpańskiego giganta – dwa razy po 2:0 i ostatnie zwycięstwo 3:1. W lipcu 2025 roku obie ekipy zagrały na Noevir Stadium, a asystę przy jednym z trafień zaliczył Robert Lewandowski. W artykule zebraliśmy komplet wyników, ciekawostki i kulisy z boiska.
Dotychczasowe spotkania tych drużyn
Pierwsze dwa mecze pomiędzy mistrzem Hiszpanii a zespołem z Kobe odbyły się w odstępie czterech lat. W obu przypadkach Katalończycy narzucili swój styl i kończyli zawody z czystym kontem. Wygrywali po 2:0, nie pozostawiając złudzeń co do różnicy potencjałów. Dla japońskiej drużyny były to jednak cenne lekcje na arenie międzynarodowej.
W 2019 roku Vissel Kobe dopiero budowało swoją markę poza Azją, a w składzie miał już wielką postać światowego futbolu. Mowa o Andresie Inieście, który spędził w Japonii pięć lat – od 2018 do 2023 roku. Jego obecność dodawała prestiżu rywalizacji i przyciągała uwagę kibiców na całym świecie. Sam piłkarz stał się symbolem mostu łączącego oba kluby.
W 2023 roku obie ekipy ponownie stanęły naprzeciw siebie, a rezultat był identyczny. Spotkanie potwierdziło, że ekipa z La Liga, która w tamtym sezonie uzbierała 88 punktów, wyprzedzając drugi Real Madryt o cztery oczka, pozostaje poza zasięgiem. Dla gospodarzy zakończyło się wynikiem 0:2.
Jak wyglądał ostatni sparing?
Trzecie już starcie, które odbyło się 27 lipca 2025 roku, przyniosło więcej emocji niż poprzednie. Hansi Flick zabrał do Azji trzydziestu graczy, a wyjściowy skład mieszał rutynę z młodością. Mimo że wyjazd stanął pod znakiem zapytania przez kłopoty promotora z wypłatą pieniędzy, ostatecznie samolot z piłkarzami wyleciał do Japonii z jednodniowym opóźnieniem.
Czym zaskoczyła pierwsza połowa?
Przez pierwsze pół godziny gra była rwana i obfitowała w faule. Dopiero w 34. minucie zamieszanie pod bramką Maekawy wykorzystał Eric Garcia, pakując futbolówkę z najbliższej odległości. Wcześniej piłka dotknęła jego ręki, lecz spotkanie towarzyskie rozgrywano bez systemu VAR, więc arbiter nie przerwał akcji. Decyzja wzbudziła sporo dyskusji, ale ostatecznie gol został uznany.
Katalończycy nie cieszyli się długo. Dziesięć minut później kosztowny błąd w środku boiska popełnił Pau Cubarsi, co zapoczątkowało błyskawiczną kontrę Vissel Kobe. Daiju Sasaki wyszedł sam na sam z Joanem Garcią, pozyskanym latem z Espanyolu, ale przegrał ten pojedynek. Przy dobitce piłkę przejął Rikuto Hirose, podał do Taiseia Miyashiro, a ten efektownym obrotem i uderzeniem przy słupku doprowadził do remisu 1:1.
Co wydarzyło się po przerwie?
Po zmianie stron na murawie pojawiła się zupełnie nowa jedenastka Barcelony. Wśród wchodzących znaleźli się m.in. Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski oraz świeżo sprowadzony Marcus Rashford. Anglik szukał gry, próbował podań do polskiego napastnika i sam oddał słaby strzał wprost w bramkarza. Długo utrzymywał się wynik remisowy, a tempo ataków pozycyjnych spadło. W drugiej połowie Szczęsny pozostawał praktycznie bezrobotny.
Przełamanie przyszło w 77. minucie. Piłkę od Rashforda przejął Lewandowski, który wycofał ją przed pole karne do wbiegającego Roony’ego Bardghjiego. 19-latek oddał precyzyjny strzał techniczny przy dalszym słupku i zdobył debiutancką bramkę w seniorskim zespole. Chwilę później, w 87. minucie, wynik ustalił 17-letni Dro Fernandez. Wychowanek rezerw dopadł do wybitej piłki i bez przyjęcia umieścił ją w siatce obok Maekawy. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 1:3.
Debiuty i bohaterowie meczu
Towarzyski charakter spotkania otworzył drzwi dla wielu nowych twarzy. W przeszłości, za kadencji Xaviego, swoje pierwsze minuty na seniorskim poziomie dostali Pau Prim, Dani Rodriguez czy Julian Araujo. Tym razem Hansi Flick postawił na Roony’ego Bardghjiego i Dro Fernandeza – obaj wpisali się na listę strzelców w swoim premierowym występie.
W 77. minucie Lewandowski wycofał piłkę przed pole karne do wbiegającego Roony’ego Bardghjiego, a ten technicznym strzałem przy dalszym słupku dał Barcelonie prowadzenie 2:1.
Wśród bardziej doświadczonych nazwisk wyróżnił się Marcus Rashford, dla którego był to pierwszy występ po transferze z Manchesteru United. Szukał prostopadłych podań i starał się kreować sytuacje kolegom. Z kolei na środku defensywy pewnie spisywał się Eric Garcia, który nie tylko zdobył gola, ale też wielokrotnie przerywał akcje rywala.
Nie można pominąć także zawodnika Vissel Kobe – Taiseia Miyashiro. Jego sprytny obrót w polu karnym i precyzyjne wykończenie dały gospodarzom honorowe trafienie. W całym spotkaniu drużyna Takayukiego Yoshidy – aktualnego lidera ligi japońskiej z 46 punktami po 24 kolejkach – miała przebłyski, ale nie zdołała przeciwstawić się głębi składu rywala.
Ciekawostki i kontekst obu klubów
Vissel Kobe przystępowało do sparingu jako obrońca tytułu mistrza Japonii – drugi raz z rzędu sięgnęli po trofeum, gromadząc wcześniej 72 punkty. Rozgrywki J-League toczą się systemem wiosna–jesień, dlatego zespół Yoshidy był już w rytmie meczowym. Barcelona z kolei wracała do gry po ponad dwóch miesiącach przerwy od wygranego 3:0 starcia z Athletikiem Bilbao w maju. Katalończycy nie brali udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata, co dało im więcej czasu na regenerację.
W letnim oknie transferowym do klubu dołączyli Joan Garcia z Espanyolu oraz Marcus Rashford, natomiast Nico Williams zdecydował się pozostać w Bilbao. Saga z hiszpańskim skrzydłowym ciągnęła się tygodniami, jednak ostatecznie nie zmienił on barw. Wszystkie ruchy kadrowe miały wzmocnić drużynę przed nowymi wyzwaniami w La Liga.
Transmitująca spotkanie platforma DAZN pierwotnie miała pokazywać je za darmo, ale wycofała się z umowy. Ostatecznie dostęp do meczu zapewniła BarcaOne, czyli autorska usługa katalońskiego klubu. Kibice musieli wykupić płatną subskrypcję, aby śledzić poczynania swojej drużyny na żywo. Kolejne starcia azjatyckiego tournée – z FC Seoul oraz Daegu FC – zapowiadano już jako bezpłatne na platformie streamingowej.
Statystyki i porównanie wyników
Poniższe zestawienie obrazuje, jak zmieniały się liczby w bezpośrednich potyczkach obu klubów. Dane uwzględniają zarówno rezultaty, jak i kluczowych strzelców poszczególnych edycji:
| Rok | Wynik | Strzelcy dla Barcelony |
| 2019 | 2:0 | Carles Perez (2) |
| 2023 | 2:0 | Franck Kessie, Eric Garcia |
| 2025 (lipiec) | 3:1 | Eric Garcia, Roony Bardghji, Dro Fernandez |
Łączny bilans bramkowy wynosi 7:1 na korzyść mistrza Hiszpanii. Podczas gdy w pierwszym meczu oba gole zdobył wychowanek La Masii, w 2023 roku do siatki trafił pomocnik reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej. Ostatnie starcie pokazało natomiast siłę młodzieży – aż dwie z trzech bramek były dziełem debiutantów.
W szeregach Vissel Kobe jedyne trafienie w historii starć zanotował Taisei Miyashiro. Jego bramka padła po dobitce po udanej interwencji Joana Garcii i asyście Rikuto Hirose. Pokazuje to, że defensywa Barcelony nie zawsze była nieomylna, choć w ogólnym rozrachunku ekipa z Hiszpanii wyraźnie dominowała.
System VAR nie był dostępny podczas meczu towarzyskiego, co miało bezpośredni wpływ na uznanie gola Erica Garcii po zagraniu ręką w polu karnym.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jaki jest łączny bilans meczów FC Barcelony z Vissel Kobe?
Barça wygrała wszystkie trzy spotkania, z łącznym wynikiem 7:1 na swoją korzyść.
Kiedy odbyło się ostatnie spotkanie i jaki był rezultat?
Ostatni sparing miał miejsce 27 lipca 2025 roku i zakończył się wygraną Barcelony 3:1.
Czy podczas meczu używano systemu VAR i czy to miało znaczenie?
VAR nie był stosowany, co pozwoliło uznać kontrowersyjnego gola Erica Garcii mimo zagrania ręką.
Którzy zawodnicy debiutowali i zdobyli bramki dla Barcelony?
W swoich pierwszych występach trafili Roony Bardghji oraz Dro Fernandez.
Kto strzelił honorowego gola dla Vissel Kobe?
Jedynego gola dla gospodarzy zdobył Taisei Miyashiro po dobitce.
Kto asystował przy jednym z trafień i jakie było jego wcześniej wspomniane wkroczenie?
Przy jednym z goli asystę zanotował Robert Lewandowski, który wycofał piłkę do wbiegającego Bardghjiego przed jego strzałem.
Jaki był kontekst sezonowy obu drużyn przed sparingiem?
Vissel Kobe przystępowało jako obrońca tytułu i było w rytmie meczowym, natomiast Barcelona wracała po ponad dwumiesięcznej przerwie.
Jakie problemy wystąpiły przy transmisji spotkania?
DAZN zrezygnował z darmowej emisji, więc mecz udostępniła płatna usługa klubu, BarcaOne.