Idź do ...

Podkarpacki Sport

Wiadomości sportowe regionu.

REKLAMA: PodkarpackiSport.pl

niedziela, 19 listopada 2017

Kamila i Klaudia Cichoń: Każdy sportowiec marzy o jednym – Igrzyskach Olimpijskich


Zdobyły wiele medali Mistrzostw Polski, reprezentowały Polskę na Mistrzostwach Świata oraz Europy. Bliźniaczki uprawiające dwubój zimowy opowiedziały nam o swojej pasji.

Na zdjęciu: Kamila (pierwsza z lewej) i Klaudia (pierwsza z prawej)


PodkarpackiSport.pl: Czy to prawda, że między bliźniętami jest jakaś tajemnicza więź? Czy jednak w Waszym przypadku to tylko biathlon?
Kamila: Hmmm trudne pytanie (śmiech), jednak myślę że coś w tym jest.
Klaudia: W naszym przypadku jednak to tylko biathlon. Ale lubimy ze sobą rywalizować na trasach i nie przeszkadza nam to, że jesteśmy siostrami.
Ka: Na trasie Klaudia to dla mnie taki sam rywal jak każdy inny. Jednak mimo wszystko tak samo cieszą mnie jej sukcesy jak i moje.

Biathlon jest bardzo popularny w Iwoniczu-Zdroju i okolicach. Na czym polega jego atrakcyjność? Co powoduje, że dzieci przychodzą do klubu i zaczynają treningi?
Kl: Czy taki popularny to nie wiem (śmiech), ale zgadzam się, że jest to ciekawa i atrakcyjna dyscyplina. W tym sporcie trzeba opanować dwie dość trudne czynności.
Ka: Musimy zarówno szybko biegać jak i celnie strzelać, co nie jest łatwe po biegu. Moim zdaniem dzieci najbardziej interesuje karabinek biatlonowy.
Kl: Możliwość trenowania na broni laserowej jest bardzo fajna i bezpieczna, co dodatkowo przyciąga dzieciaki.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z biathlonem?

Klaudia Cichoń

Ka: Początki były bardzo trudne. Pierwsze kroki na nartach stawiałyśmy w szkole podstawowej, a z bronią spotkałyśmy się w wieku ok. 14 lat.
Kl: Ciężko było nawet utrzymać karabin, który wtedy dla nas sporo ważył. Dla czternastolatki ok. 4-kilogramowy karabin to spore wyzwanie, szczególnie przy strzelaniu w postawie stojącej. Pamiętam swój pierwszy start, w którym trafiłam tylko jeden krążek (śmiech).

W Polsce jest to jednak sport niszowy. Jak są warunki do trenowania? Czy trzeba wyjeżdżać za granicę, aby móc przygotować się do rywalizacji z najlepszymi?
Kl: Jeśli chodzi o warunki to w naszych okolicach jest ciężko. O ile biegać na nartach jeszcze gdzieś się da, to o strzelaniu nie ma mowy.
Ka: W Polsce są obiekty biathlonowe, jednak do świata nam troszkę brakuje. Jeśli chodzi o zgrupowania za granicą to na pewno pozwalają na lepszy rozwój i bez wyjazdów rywalizacja na arenie światowej nie miałaby sensu.

Obie należycie do krajowej czołówki w swojej kategorii wiekowej. Czyli warunki warunkami, ale najważniejsza jest ciężka praca.
Ka: Tak ciężka praca do podstawa.
Kl: Nawet bez strzelnicy można osiągać dobre wyniki jeśli tylko jest się do tego odpowiednio zdeterminowanym.

Jak wygląda tydzień treningowy biathlonisty?
Ka: Myślę, że to ciężko powiedzieć, bo każdy idzie jakimś planem szkoleniowym, który ustala trener.
Kl: My przed sezonem zimowym trenujemy min. 6 razy w tygodniu, a jeśli jesteśmy na zgrupowaniu to zazwyczaj wykonuje się po dwa treningi dziennie.

Co robicie po sezonie jak śnieg stopnieje?
Ka: Lato to bardzo ważny czas w przygotowaniu do zimy.
Kl: To czas na treningi siłowe i wytrzymałościowe, a nartorolki zastępują nam narty.

Kamila Cichoń

Wielu kibiców oglądających biathlon w telewizji zastanawia się jak radzicie sobie z uspokojeniem oddechu przed strzelaniem. To bardzo precyzyjna czynność, a wysiłek fizyczny jakim jest bieg raczej nie sprzyja stabilizacji postawy i oddechu?
Ka: To prawda, że ciężko jest opanować oddech podczas strzelania.
Kl: Ale jest to kwestia indywidualna każdego z zawodników.
Ka: Każdy ma na to swój sposób i po prostu trzeba to wyćwiczyć.
Kl: Najgorzej jest wtedy, gdy strzelnica jest tak usytuowana, że przed nią jest podbieg. Wtedy jest najtrudniej opanować tętno. Dlatego ja lubię gdy przed strzelnicą mam zjazd. (śmiech)

Biathlon to dla mnie: bieganie z przerwą na strzelanie czy strzelanie oddzielone biegiem?
Ka: To jest biathlon czyli dwubój zimowy, więc zarówno strzelanie jak i bieganie odgrywa tak samo ważną rolę.
Kl: Nikt nie odniesie sukcesu posiadając tylko jedną umiejętność na wysokim poziomie.

Pytanie od rodziców: czy to droga dyscyplina oraz czy harmonogram treningów nie przeszkadza w szkole?
Kl: Co do kosztów to myślę, że jak w każdym sporcie nie są małe, ale kluby zazwyczaj zapewniają zawodnikom odpowiednie wyposażenie.
Ka: Ja myślę że warto inwestować w siebie. Jeśli chodzi o pogodzenie sportu z nauką to wszystko da się zrobić, trzeba mieć tylko chęci i samodyscyplinę.
Kl: Dla chcącego nic trudnego

Kto jest dla Was wzorem biathlonisty?
Kl: Duży szacunek należy się dla króla biathlonu – Ole Einara Bjoerdalena, który udowadnia, że ciężka praca się opłaca i że wiek nie ma znaczenia.
Ka: Podobnie jak w skokach Noriaki Kasai (śmiech)
Kl: Poza Polską kadrą zawsze trzymam kciuki za Kaisą Makarainen i Bjoerndalenem.

Czy podzielicie się z naszymi czytelnikami swoimi sportowymi planami na przyszłość, celami, marzeniami?
Ka: Chcę dalej trenować i rozwijać swoją pasję. Mam nadzieję ze kiedyś uda mi się stanąć na podium nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Kl: Każdy sportowiec marzy o jednym – Igrzyskach Olimpijskich

Miejmy nadzieję zatem, że zobaczymy was na trasach w Pekinie w lutym 2022 roku. Dziękujemy za ciekawy wywiad.
Ka: Dziękujemy
Kl: Dziękujemy.


Kamila Cichoń – (ur. 1997), biathlonistka IKN Górnik Iwonicz Zdrój, wychowanka trenerów Mariusza Jakieły i Edwarda Jakieły. Jej największym osiągnięciem jest 5. miejsce w biegu sztafetowym na Mistrzostwach Świata Juniorów Młodszych w Cheile Gradistei (2016). Brała udział w Mistrzostwach Świata Juniorów Brezno Osriblie (2017) oraz w  Mistrzostwa Europy Juniorów Nove Mesto (2017). Na Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży (2017) wywalczyła 4 srebrne medale – bieg indywidualny, sprint, pościgowy i w sztafecie.

Klaudia Cichoń – (ur. 1997), biathlonistka IKN Górnik Iwonicz Zdrój, wychowanka trenerów Mariusza Jakieły i Edwarda Jakieły. Jej największym osiągnięciem jest 21. miejsce w biegu masowym na Uniwersjadzie (Ałmaty 2017). Na Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży (2017) zdobyła brązowy medal w biegu indywidualnym i srebrny w sztafecie.

  • Mateusz Czudec

    Chętnie siądę w 2022 przed telewizorem, żeby Wam kibicować. Trzymam kciuki, aby marzenia się spełniły.

Więcej informacji z kategorii "Okiem sportowca"